pierwszy taniec

11

Pa

Pierwszy taniec. Z przymrużeniem oka ;)

Pierwszy taniec to jeden z “tych” symbolicznych momentów wesela, na który wszyscy czekają. Stanowi element oficjalnego otwarcia imprezy weselnej i początek wspólnego świętowania. Jedna z chwil, w których oczy gości zwrócone są tylko na państwa młodych. Dla wielu z Was to również moment stresujący. Chcecie, aby wszystko wyszło jak najlepiej, a goście pozostali oczarowani. Przygotowania do pierwszego tańca mogą okazać się ciekawą przygodą i wspólną frajdą. Wiele prawdy jest w powiedzeniu “taniec zbliża”. Taniec dwojga kochających się osób, które lada chwilą powiedzą sobie “TAK!”, zbliża szczególnie. A ile można się o sobie dowiedzieć.. uuu 🙂

Czasem mimo naszych najszczerszych chęci przygotowania nie idą najlepiej. Pojawiają się sprzeczki, kłótnie, a nawet klasyczne fochy. Coś nie wychodzi. Miała być “gorączka sobotniej nocy”, a na razie bliżej do “chłodu listopadowego ranka”. Miał być walec wiedeński, a wychodzi polka. Czasem bywa, że jedno z Was jest nieco mniej utalentowane ruchowo. Innym razem pojawiają się istotne różnice w wyczuciu rytmu 🙂

Spokojnie, będzie dobrze

Wyluzujcie! Tak, będą patrzeć. Tak, to ważna chwila. Tak, coś może nie wyjść! Nie warto jednak stresować się ponad miarę. Pierwszy taniec to przede wszystkim chwila dla państwa młodych. Nie jest to konkurs tańca towarzyskiego, ranking na najbardziej odjechany pierwszy taniec czy rodzinne zawody. Na weselach panują pewne ogólnie przyjęte zasady, które obowiązują zgromadzonych. Jedną z nich jest niepisana reguła, mówiąca o tym, że pierwszy taniec jest zawsze wspaniały i zawsze wychodzi. Bez względu na to, co i na jakim poziomie tanecznym zaprezentujecie wszyscy będą zachwyceni i wzruszeni. Na każdym kulturalnym weselu tak być powinno.

Miś

Jeśli taniec nie jest Waszą mocną stroną, nie lubicie, nie przepadacie i chcecie jakoś przetrwać, to rozwiązaniem pozostaje “na misia” (chodzi o taniec 🙂 ). Przysłowiowe “na misia” ma kilka niezaprzeczalnych zalet. Między innymi szybkość nauki kroków, a czasem brak konieczności nauki, co przekłada się na minimalny czas przygotowań. Można postawić na improwizacje. Poza tym kuszącą może być nieskomplikowana choreografia. Choreografia, która zaskakująco dobrze pasuje do większości utworów muzycznych znanych ludzkości. Znawcy tematu wśród niewątpliwych pozytywów wymieniają również minimalne ryzyko potknięcia i bliskość pary młodej.

Ok, żarty na bok

Zapewne, niektórzy rozważają bardziej profesjonalne przygotowanie lub pragną zaprezentować nieco bardziej wyszukaną choreografię. Szkoła tańca? Indywidualny instruktor? Samodzielna nauka? Następnym razem zastanowimy się co wybrać. Zapraszamy do kolejnej części.

By webadmin|Aktualności, porady|0 comment